Znalazłam ostatnio ciekawy komentarz do artykułu o lekcjach prawa. Dyskusja internautów oczywiście zeszła na temat „Mafia prawnicza specjalnie pisze umowy takim trudnym językiem”, ale pojawiło się tez kilka propozycji co do ułatwienia obywatelom zrozumienia umów. Przytaczam w całości jeden z komentarzy:
„Jak uprościć umowy? Proszę bardzo, oto przykłady propozycji:
1. Wszystkie skutki finansowe umowy powinny być zawarte na jej pierwszej stronie w jednym akapicie zaczynającym się i kończącym na tej stronie;
2. Całość umowy powinna być sporządzona jednolitą czcionką, nie mniejszą niż 12, przy czym zapisy dotyczące skutków finansowych powinny być wyróżnione pogrubieniem lub innym kolorem”
Umowy pisane zbyt małą czcionką
Co do drugiego postulatu odnośnie czcionki – zgadzam się, że wiele firm tworzy umowy pisane tak drobnym maczkiem, że tekst powinno się czytać z lupą (chociaż nie jestem przekonana, czy powinno się regulować prawnie wielkość czcionki w umowach)..
Problem ten jednak nie dotyczy raczej umów zawieranych z deweloperem.
W przypadku umów zawieranych w formie aktu notarialnego (np. umowa deweloperska) nie ma problemu ze zbyt małą czcionką (więcej na ten temat możesz przeczytać we wpisie o wielkości czcionki stosowanej w aktach notarialnych). Problem w czytaniu aktu notarialnego może za to sprawić kończenie każdej linijki tekstu myślnikami, co powoduje, że umowa jest mniej czytelna.
Co do umów zawieranych w formie pisemnej (np. umowa rezerwacyjna), to też nie spotkałam się nigdy z umową napisaną drobnym maczkiem. Mam wrażenie, że jeśli deweloperzy próbują zniechęcić klienta do czytania, to raczej starają się używać dużej czcionki, by umowa miała więcej stron i przez to odstraszała swoją objętością.
.
Skutki finansowe umowy – czy tylko cena i kary umowne?
Natomiast jeśli chodzi o postulat podkreślania na kolorowo w umowie „skutków finansowych” albo wyszczególniania ich na osobnej stronie, to ładnie to brzmi, ale jest trochę naiwne.
Nie wiem, co dokładnie autor tego postulatu miał na myśli – podejrzewam, że chodzi o takie postanowienia umowy, które dotyczą ceny (czy np. opłaty miesięcznej – to już zależy od umowy), opłat dodatkowych i ewentualnie kar umownych..
Jest jednak małe „ale” – błędne jest myślenie, że skutki finansowe, które wywołuje umowa, to tylko obowiązek zapłaty ceny i kar umownych określonych w umowie. Jest wiele innych postanowień, które mogą (chociaż nie muszą) spowodować, że będziesz zobowiązany coś jeszcze zapłacić. I niekiedy będą to naprawdę znaczące kwoty. Przykładowo, skutkiem finansowym będzie też np. obowiązek płacenia części kosztów przyszłej nieruchomości wspólnej od dnia odebrania lokalu (jeśli takie postanowienie znajduje się w Twojej umowie – a pewnie się znajduje).
To oznacza to, że powinieneś przed podpisaniem umowy zdawać sobie sprawę ze wszystkich obowiązków, które nakłada na Ciebie umowa. A tych obowiązków jest często wpisanych w umowie dużo, i często w taki sposób, że trudno jest je zauważyć.
.
Ukryte skutki finansowe
Niektóre skutki finansowe nie muszą być nawet opisane w umowie, a i tak będziesz miał obowiązek za coś płacić (np. po tym, jak już zostaniesz właścicielem mieszkania). Trzeba pamiętać również o tym, że w pewnych przypadkach deweloper może domagać się od Ciebie zapłaty odsetek albo odszkodowania.
W rezultacie gdyby faktycznie istniał obowiązek podkreślania w umowach „skutków finansowych”, to znaczna część umowy byłaby podkreślona albo pisana kolorową czcionką – co by nie miało sensu. Co gorsze, podkreślenie postanowień w umowie by sugerowało, że umowa nie wywołuje skutków finansowych, które nie są w niej opisane.
.
Chcesz wiedzieć, jakie są skutki finansowe Twojej umowy?
Mimo wszystko, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Ja pisząc opinię prawną na temat umowy deweloperskiej wyjaśniam, jakie są skutki finansowe podpisania umowy dla mojego klienta. Jest to osobny punkt w opinii.
Zauważyłam, że „wyłapanie” takich zobowiązań często jest dla osoby nieprzyzwyczajonej do języka prawniczego trudne. Nabywcy zawierając umowę często nie wiedzą, jakie obowiązki finansowe będą na nich nałożone.
A ponieważ chciałabym, żeby moi klienci podpisywali świadomie swoją umowę, zwracam im uwagę na postanowienia, które mówią o skutkach finansowych.
.
.
.



{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }