Dzisiejszy wpis na blogu ma numer 101. Myślę, że to dobry moment na małe podsumowanie dotychczasowej działalności bloga.
Pierwszy wpis ukazał się 10 września 2013 r., a ja miałam wiele wątpliwości, czy blog znajdzie jakichkolwiek czytelników. Ale te statystyki wejść mówią same za siebie:
Najpopularniejszym wpisem na blogu jest „Księga wieczysta – jakie ma działy i jaka jest jej budowa?”. Był czytany 8.438 razy!
Wpisy na temat ksiąg wieczystych cieszą się zresztą bardzo dużą popularnością – do tego stopnia, że czasem się zastanawiam, czy nie powinnam stworzyć drugiego bloga, o księgach wieczystych właśnie. To pokazuje również, jak dobrym pomysłem było umożliwienie obywatelom zapoznanie się z informacjami zawartymi w księgach wieczystych przez internet.
.
Z wpisów związanych ściśle z tematyką bloga, największą popularnością cieszą się:
- Umowa rezerwacyjna bez elementu umowy przedwstępnej
- Tzw. umowa deweloperska a umowa przedwstępna
- Umowa z deweloperem – cz. V: umowa po wybudowaniu budynku
.
Najwięcej osób znajduje bloga przez wyszukiwarki internetowe. Google nie udostępnia już (za darmo) informacji o tym, co najbardziej interesowało czytelników bloga, ale z danych udostępnianych przez inne wyszukiwarki wynika, że najczęściej poszukiwanymi frazami były:
- umowa deweloperska
- służebność przejazdu
- umowa rezerwacyjna
- umowa deweloperska wzór
- działy księgi wieczystej
.
Na razie blog dorobił się 218 komentarzy (co jak na blog prawniczy jest niezłym wynikiem) i 108 polubień „fanpejdża” na Facebooku. Maili, które dostałam od czytelników, nie zliczę. Co ciekawe, to mimo że adresatami bloga są osoby planujące zakup lokalu od dewelopera, odzywały się też do mnie firmy deweloperskie i osoby kupujące mieszkanie na rynku wtórnym, a także dziennikarze z prasy i radia.
.
Jeśli o tym jeszcze nie wiesz, to mój blog należy do grupy web.lex (więcej blogów z tej grupy znajdziesz na stronie LexMonitor), stworzonej przez Rafała Chmielewskiego. Bez jego pomocy (oraz pomocy technicznej ze strony Mateusza Kapuścińskiego, który cierpliwie znosi moje pytania na poziomie analfabety informatycznego) blog by pewnie nigdy nie powstał, albo wyglądałby zupełnie inaczej. Przy okazji chciałam obu Panom podziękować 🙂
.
Oczywiście największe podziękowania należą się czytelnikom bloga,
bez których to wszystko by nie miało sensu.
Dziękuję za wszystkie komentarze, wiadomości i maile – za uwagi merytoryczne, miłe słowa i zachętę do dalszego prowadzenia bloga. Cieszę się zwłaszcza z tego, że udaje mi się – Państwa zdaniem – pisać „ludzkim” językiem o trudnych sprawach prawnych. Dziękuję też tym czytelnikom, którzy co prawda nigdy się do mnie nie odzywali, ale śledzą kolejne wpisy.
Specjalne podziękowania należą się zaś pierwszym i najwierniejszym czytelnikom bloga – moim rodzicom, którzy wspierają mnie od samego początku 🙂
.
.





{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }
Gratuluję serdecznie i dziękuję.
Blog zarówno profesjonalny jak i czytelny nawet dla osoby bez wykształcenia prawniczego. Nie posługuje się Pani półsłowkami i pisze po to, aby wyjaśnić, a nie po to by tylko zyskać klientów.
Brawo !!!
Pani Magdo, dziękuję.
Wielkie gratulacje, na blogu naprawdę można znaleźć wiele ciekawych informacji. Nawet z punktu widzenia prawnika (np. wspominany ostatnio pomysł dewelopera na zagrodzenie drogi publicznej). Życzę powodzenia w przyszłości.
Dziękuję.